Historia Liwii

Liwia urodziła się zdrową dziewczynką. Po powrocie do domu miała dolegliwości związane z brzuszkiem, kolkowała, miała refluks żołądkowy. Gdy miała zaledwie miesiąc  udałam się z nią do pediatry, który kazał stosować specjalne mleko, ale w szczególności zwrócił uwagę na kształt główki. Powiedział, że główka do 3 miesięcy powinna się ukształtować, byle nie nabrała kształtu ‘’gruszki’’. Moim zdaniem główka faktycznie była troszeczkę inna porównując do innych niemowlaków, ale na następnych wizytach u pediatry nie zwracano nam już uwagi. W Internecie nie mogłam znaleźć za wiele informacji o wadach czaszki, często mówiono, że to taka ,,uroda’’ dziecka. Gdy córeczka miała 7 miesięcy pojechaliśmy do przychodni na bilans, tam podczas kontroli pediatra stwierdził zbyt wczesne zarośnięcie ciemiączka. Dostaliśmy skierowanie do neurochirurga. Udaliśmy się do Poznania i od razu usłyszeliśmy na samym wejściu diagnozę – kraniostenoza. Doktor opowiadał nam o operacji klasycznej, kazał się jej podjąć gdy córka skończy rok wówczas informacja o tej metodzie bardzo mnie zaniepokoiła, byłam roztrzęsiona, a świat się zawalił. Po powrocie do domu przypadkiem szukając w internecie natrafiłam na grupę Kraniostenoza-SAS, w której poznałam przecudownych rodziców, którzy polecili mi napisać do Pani Doktor Dagmary Szymkowicz-Kudełko, która wykonuje mniej inwazyjny zabieg.

Po wysłaniu tych zdjęć bezpośrednio do Pani Doktor dostałam informacje, że córka prawdopodobnie ma długogłowie, ale należy przyjechać do CZD do Warszawy i tam zostanie zrobione USG szwów czaszkowych. Nieważne były kilometry, rodzice bardzo chwalili sobie Panią doktor, a po rozmowie sama stwierdziłam, że jest cudownym lekarzem, który potrafi poświęcić nawet swój wolny czas, aby odpisać niecierpliwym, stresującym się rodzicom. Liczyło się dobro mojej córeczki. Po tygodniu będąc już w CZD, po zrobionym USG szwów czaszkowych usłyszałam, że córka ma zarośnięty szew strzałkowy. Pani Doktor opowiedziała nam o metodzie spring-assisted (zakładanie sprężynek), po tej rozmowie nie miałam żadnych wątpliwości, byłam pewna, że wspaniały lekarz będzie operował moją córeczkę ,a przede wszystkim, że ta metoda jest naprawdę mniej inwazyjna i dzieci bardzo szybko dochodzą do siebie. Po tygodniu już mieliśmy się udać ze skierowaniem do szpitala. Sama byłam w szoku, że to wszystko tak szybko się dzieje, że Pani doktor znajduje czas, krótki termin dla naszych kranio-szkrabów.

Dzień po założeniu sprężynek:
(Córka czuła się dobrze, oczka były tylko trochę spuchnięte, nad ranem tylko chwilowy płacz, trzymanie na rękach,  a już wieczorem funkcjonowała tak jakby nic się szczególnego nie wydarzyło)

Po powrocie do domu córka już szalała, a ja byłam bardzo zadowolona z efektów, ponieważ główka nabierała pięknego kształtu z miesiąca na miesiąc.

Zdjęcie z kwietnia 2020r. Pare dni przed wyciąganiem sprężynek:
( po 4 miesiącach operacji taki zadowalający efekt)

Jeśli chodzi o zabieg wyciągania sprężynek, to trwał tylko ok. 30 min. Po ich wyciągnięciu kształt główki nadal się zmienia

Obecnie córeczka rozwija się bardzo dobrze, a jeśli chodzi o kształt główki, to jak dla mnie jest perfekcyjny. Cieszę się ogromnie, że natrafiłam na lekarza, który wykonuje taką metodę, po której córka nie ma i nie będzie miała w przyszłości żadnych ucisków śródczaszkowych, jestem spokojna, bo wiem, że podjęlam dobrą decyzje i ogromnie polecam zaznajomić się z tą metodą, bo naprawdę warto J